Forum aferyibezprawie.org Strona Główna aferyibezprawie.org
forum dyskusyjne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Oszustwo wszech czasów

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum aferyibezprawie.org Strona Główna -> ZUS
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziadek Franek



Dołączył: 27 Wrz 2008
Posty: 20
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Cze 02, 2010 12:02 pm    Temat postu: Oszustwo wszech czasów Odpowiedz z cytatem

Łódź, dnia 31 maja 2010 R
Dziadek Franek
Do uczestników Forum


Pomóżcie!!! Proszę o moralne poparcie!!!
Przyłączcie się do umocnienia mojej racji!!!
Czy ktokolwiek z Was chciałby? – Bo ja też nie chcę być oszukiwany przez Zakład, który brał pieniądze, aby zapewnić mi byt w ostatnim etapie życia!!!
Apeluję!!! Niech wróci rozum i poczucie człowieczej godności do urzędników ZUS oraz do decydentów wymiaru sprawiedliwości!!!

Problemem jest oszukańczy sposób obliczenia mojej emerytury, polegający na przekręceniu podstawowych reguł rachunkowych i zawłaszczeniu znacznej części należnej mi kwoty. Borykam się z nim od chwili przejścia na emeryturę od ponad 8 lat. Trwa to tak długo, bo zaplątałem się w tak zwaną „pułapkę prawną”. – Pułapki takie powstają z wieloznacznych słów języka polskiego i różnego rodzaju pleonazmów zawartych w tekście Ustawy emerytalnej. Tworzą je pozbawieni etyki prawnicy Organu rentowego, którzy wszelkimi sposobami starają się wykazać swoją wyższość nad zniedołężniałymi emerytami, zaś sędziowie bezkrytycznie się z nimi zgadzają.
Zaplątanie polegało na tym, że dałem wciągnąć się w wir manipulacji.
I zamiast oprzeć się na sednie wskazań ustawodawcy zawartym w danym przepisie, zacząłem niezdarnie polemizować. Starałem się rozwikłać ich pokrętną interpretację tego przepisu, wykonaną przez wykształconych w takim temacie cwaniaków.
Twierdzenie to opieram na własnym oraz na żony przykładzie. – Możliwe jest, że nie jestem tu obiektywny, bo wiadomo, że w moim wieku sam nie potrafię ocenić swojej indolencji. Pokazuje to fakt, że od 8 lat moje – oparte na faktach – racje są lekceważone.
W początkowym okresie pomyślnie realizowały się oczekiwania oszustów, ponieważ nie wiedziałem, jak postępować przed wymiarem sprawiedliwości. Nie miałem żadnego pojęcia, jak działa sąd i nic nie wiedziałem o przepisach prawa oraz wcale nie potrafiłem pisać stylem uważanym przez prawników za normę. Całą swoją bystrość oraz intelekt zatraciłem w dotychczas – do 65 roku życia – wykonywanej pracy. Pisemnego sposobu wyrażania myśli używało się tu sporadycznie i dlatego zniedołężnienie w tej kwestii następowało najprędzej. Pocieszam się sarkastycznie, że nie jestem w tym odosobniony, bo przywarę taką posiada większość ludzi odchodzących na emeryturę, ale marna to pociecha, bo o tej wadzie doskonale wiedzą przebiegli twórcy pułapek prawnych. Wiedzą i wykorzystują to w swoich kalkulacjach. – Liczą, że albo się zniechęcę do trwania w uporze, albo nie dożyję finału tak zagmatwanej i długotrwałej sprawy.
Pomijając odczuwaną gorycz zauważam, że sytuacja z przedstawianym tu problemem przypomina trochę opowiastki warszawskiego półświatka o przebiegłości lokalnych idoli.
Niewątpliwie analogia ta zgadza się w kwestii manipulacji. – Pokazuje, że można otumanić każdego człowieka. Jednak cwaniacka sprzedaż Mostu Kierbedzia, Kolumny Zygmunta czy Pałacu Kultury to „mały pikuś” przy krętactwach z emeryturami. – W tamtych opowiastkach ofiarą stawał się jakiś chłopek roztropek, natomiast w mojej przygodzie – ja jestem tylko pokrzywdzonym narzędziem – ofiarami są elity ogłupione manipulacjami, ludzie wykształceni, którzy w wyniku tych manipulacji całkiem zatracili rzeczywistość wraz z wiedzą nabytą na studiach i nie zauważają błędów w prostych rachunkach.
I nie chodzi tu o adwokatów, bo oni z takich krętactw żyją, ale o elity władzy i to władzy z najwyższych szczebli.
Pisałem prawie do wszystkich. Do Prezydentów: Kwaśniewskiego, ŚP Kaczyńskiego i nawet do wtedy już byłego, Wałęsy. Do Marszałków Sejmu i wszystkich posłów. Do Rzeczników Praw Obywatelskich ostatnich dwu kadencji. Zbywano mnie frazesami o niezawisłości sądów i braku kompetencji w tej sprawie.
Nawet pisałem do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny badał tą nieprawidłowość w skardze konstytucyjnej SK 15/06 na płaszczyźnie Kapitału Początkowego i wówczas doszedł do wniosku: cyt. p. 3.2 uzasadnienia wyroku, „że dotyczy ona sposobu wyliczenia jednego z elementów wskaźnika wysokości kapitału początkowego, a zatem jednego z licznych elementów mających wpływ na ostateczną wysokość emerytury”,
Trybunał wyjaśnił mi, że obowiązują Go procedury konstytucyjne i do indywidualnych spraw nie ma upoważnień.
Do moich spostrzeżeń wcale się nie odniósł.
Stanowisko to obezwładniło mnie. Rozumowałem, że Trybunał opiera się na najtęższych umysłach wymiaru sprawiedliwości, więc zastanawiające jest jak wielką siłę perswazji muszą mieć ujawniane tu manipulacje, że wpłynęły nawet na tak światłe osoby.

Fakty zawarte w poruszanym tu problemie są następujące:
„Art. 15.1 Podstawę wymiaru emerytury i renty stanowi ustalona w sposób określony w ust. 4 i 5 przeciętna podstawa wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe lub na ubezpieczenie społeczne na podstawie przepisów prawa polskiego (…) z lat kalendarzowych, wybranych przez zainteresowanego”.
– Wyjaśniam tu, że: „podstawa wymiaru emerytury” to kwota, która staje się emeryturą, a „przeciętna podstawa wymiaru składki” to przeciętny zarobek, na którego podstawie obliczono i pobrano składkę do ZUS na poczet przyszłej emerytury. Ustawodawca przyjął taką opcję obliczania emerytury, ponieważ jest ona jedną z prostszych. Wystarczy wskazać wymaganą liczbę lat kalendarzowych, w których pracownik był przez jakiś czas ubezpieczony i obliczyć przeciętną wartość zarobku każdego z tych lat.
Ustawodawca celowo zaznaczył, że do obliczenia wartości przeciętnej wskazuje się „lata kalendarzowe”. Chciał uniknąć nieporozumień wynikających z faktu, że do ustalenia ilości lat ubezpieczenia sumowano wszystkie miesiące, w których było kontynuowane ubezpieczenie i później tak uzyskaną sumę miesięcy dzielono przez 12 i otrzymywano ilość lat ubezpieczenia.
– Celowo to zaznaczył, ponieważ w skutku takiego postąpienia miesiące lat kalendarzowych, wskazane przez ubezpieczonego do obliczenia emerytury, nie odpowiadają miesiącom lat wykazanych w stażu emerytalnym.
W podstawówce uczą, że: – „przeciętna to iloraz sumy kwot przez liczbę tych kwot”. Podkreśliłem tu wyrazy „suma kwot”, ponieważ stały się one kunsztem manipulacji językowych. Perfekcyjnie wykorzystano wieloznaczność słów języka polskiego, aby przekonać, że niepodważalna reguła rachunkowa znaczy coś zupełnie innego niż wynika z podstaw wiedzy i rozumu.
Prozaiczność problemu polega na tym, że zgodnie z wyżej zacytowanym artykułem Ustawy o emeryturach i rentach z dnia 17.12.1998 R rachowanie polega na obliczaniu wartości przeciętnej. I w takim przypadku generalnie nie sumuje się kwot podstaw wymiaru składek, ponieważ suma kwot – w takim kontekście – nie ma niczego wspólnego z wartością przeciętną. – Taka opcja jest stosowana w systemach z indywidualnymi kontami emerytalnymi, gdzie wszystkie pobrane składki są sumowane na specjalnym koncie i tworzą kapitał emerytury. Ale w takiej sytuacji Organ rentowy musiałby wykazać aktywa na wszystkie pobrane składki, a tego – z powszechnie znanych powodów – nie potrafi zrobić.
Wyrażenie „suma kwot” jest „wyrwane” z kontekstu definicji obliczania wartości przeciętnej i we wskazanej tu przez ustawodawcę opcji obliczania – służy tylko do manipulowania!
Nie ulega wątpliwości, że ustanowiona w Art. 15.1 wartość przeciętna nie może być zmieniona w sumę kwot ani nie może być kombinowana w jakąkolwiek inną wartość, tak jak to czyni ZUS. Takie postąpienie Organu rentowego, zawłaszcza niektórym ubezpieczonym znaczną część należnej emerytury i działanie takie narusza obowiązujące przepisy prawa polskiego. – Tak pokrzywdzoną grupą są osoby, które pracowały sezonowo lub dorywczo i które nie mogły kontynuować ubezpieczenia w okresie całego roku.
– Wartość przeciętna jest regułą matematyczną i przekręcanie tej reguły należy traktować jako oszustwo.
Przykładem tego niech będzie okres mojej pracy sezonowej z lat 1985 – 1990.
Z zapisu w dokumentach wynika, że ubezpieczenie było kontynuowane: 1.04.1986 – 31.10.1986 (7 miesięcy); 1.05.1987 – 31.10.1987 (6 miesięcy); 1.04.1988 – 15.10.1988 (6 miesięcy); 1.05.1989 – 31.10.1989 (6 miesięcy).
Wykazane przez ZUS przeciętne podstawy wymiaru składek wynoszą: 1986 = 53,11%; 1987 = 59,96; 1988 = 49,44; 1989 = 28,19%. Niskie wartości tych wskaźników powoduje fakt, iż Organ rentowy wykonał obliczenia w oparciu na fałszywie pojętej wartości przeciętnej. – Proszę tu zwrócić uwagę, że w świetle prawa takie postąpienie jest fałszerstwem wartości zapisanej w dokumencie. Fałszerstwem, które spowodowało szkodę osoby ubezpieczonej.
Obliczone wartości powinny wynosić:
W celu uproszczenia wywodów przytoczę tu tylko analizę roku 1987. Pozostałe lata tego okresu podlegały identycznym dewiacjom rachunkowym.
ZUS potraktował tu sześciomiesięczną sumę kwot składek jako dwunastomiesięczną wartość i na jej podstawie obliczył wartość przeciętną. Złamał tu regułę matematyczną mówiącą, że „przeciętna to iloraz sumy kwot przez liczbę tych kwot”. W konsekwencji tej kombinacji, przeciętna wyniosła 59,96% wartości statystycznego wynagrodzenia. – Wartość ta jest jedną dwunastą częścią, wykazanej w dokumentach sumy kwot, czyli że faktyczna suma kwot wynosi 59,96% X 12 = 719,12%.
Znaczy to, że faktyczna wartość – zgodnie z wiedzą i ze wskazaniem Art. 15.1 – wynosi; 719,12% : 6 = 119,92% wartości statystycznego wynagrodzenia w roku 1987.
Na uwagę zasługuje tu rzucający się w oczy fakt wykazania niskiej podstawy składki w 1989 roku, wynoszącej 28,19%. – Fakt ten jest skutkiem „wejścia w życie” Ustawy z 17.12.1998 R. Razem z Ustawą zaczął obowiązywać przepis, że minimalna podstawa wymiaru składki nie może być mniejsza od 60% statystycznego wynagrodzenia i Spółdzielnia Pracy, w której wtedy pracowałem, zastosowała to zalecenie. Więc oczywistością jest, że wartość 28,19% wynika z niewłaściwego sposobu obliczania. Faktyczna wartość zgodnie z przepisem powinna mieć 60% wartości statystycznego wynagrodzenia.
Z przykładu tej analizy wynika ważny fakt dowodzący, że przeciętna podstawa składki, wykazana przez Spółdzielnię Pracy za lata 1985 – 1989 była wyższa od wartości przyjętych przez Organ rentowy do ustalenia podstawy emerytury.
Argumenty te są rzeczywiste i obalają „prawotwórcze teorie” lansowane przez ZUS, takie jak na przykład:, że do obliczenia wartości podstawy emerytury „przyjmuje się cały rok kalendarzowy chociażby pracownik nie był ubezpieczony” czy inne przytaczane w pismach parafrazy przepisów.
Można z tego domniemywać się, że ze względu na utratę wiarygodności dotychczasowych atutów utrzymujących w mocy „błędy” ZUS, Organ rentowy tworzy nowe sposoby omijania prawdy. Na przykład powoływanie się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego SK 15/06, aby przenieść problem na płaszczyznę zgodności z zasadami Konstytucji RP, czy fałszowanie brzmienia zapisów Ustawy, wskazane w poprzednich pismach. Do barier tych można również zaliczyć fakt nie wpłynięcia do Sądu Okręgowego bieżącego pozwu w ustawowym terminie.
Wskazane tu szczegóły opieram na fragmentach pisma procesowego, wniesionego do mojej bieżącej rozprawy. Uważam, że treść ta jest doskonałym i autentycznym uzupełnieniem przedstawionych tu wywodów.
Analizując pismo Organu rentowego z dnia 20.10.2009 R, które – z powodu jakiegoś „zapomnienia” – po pisemnym ponagleniu, otrzymałem w dniu 27.04.2010 R, zauważa się w nim pokaźny zestaw nieuczciwości, sugerujących Sądowi konieczność odrzucenia mojego pozwu.
Proszę (prośbę tą kierowałem do sądu) zwrócić uwagę jak skrupulatnie została ominięta istota sensu wskazanego przez ustawodawcę w zapisie Art. 15.1. – Ustawodawca jednoznacznie oznajmia, że „Podstawę wymiaru emerytury i renty stanowi ustalona w sposób określony w ust. 4 i 5 przeciętna podstawa wymiaru składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe lub na ubezpieczenie społeczne na podstawie przepisów prawa polskiego…”, natomiast autor (ZUS) odpowiedzi na odwołanie twierdzi, że „Sposób ustalania podstawy wymiaru emerytury lub renty reguluje również przepis art. 15 ust.4…”. I po tym stwierdzeniu następuje pusto słowne plątanie treści punktu 1 z treścią punktu 2 i tworzenie pseudo-prawnej formuły zastępującej regułę matematyczną ustalającą wartość przeciętną. Ustawodawca w Art. 15.1 (cyt. …stanowi ustalona w sposób określony w ust. 4 i 5 przeciętna…) wyraźnie zaznaczył, że w ust. 4 określa sposób ustalania. Nie obliczania, lecz ustalania sum kwot wziętych do obliczenia wartości przeciętnych zawartych w ust.3 Art. 15. – Nastąpiło tu niezrozumienie sensu wyrażonego przez ustawodawcę i uznano, że ustawodawca oprócz właściwego, zawartego w Art. 15.1 wskazania, również wyraził drugi i to niezbyt logiczny ani uczciwy sposób obliczania wartości przeciętnej.
Wyjaśniałem genezę tych kombinacji.
Tendencyjnością tą nacechowana jest treść całej odpowiedzi na moje odwołanie. Autor skrupulatnie wystrzega się, aby jakakolwiek treść mówiąca, że podstawa wymiaru składek jest przeciętną, nie została wypowiedziana i nie wzbudziła podejrzeń Sądu.
– Przykładem tej skrupulatności jest fraza wyrażona w ostatnim akapicie tego pisma. Cyt. „W przypadku pracowników podstawę wymiaru składek w każdym roku kalendarzowym stanowi (?!) wynagrodzenie za pracę i inne świadczenia ze stosunku pracy za dany rok kalendarzowy.” Nawias zaznacza miejsce gdzie – zgodnie ze wskazaniem Art. 15.1 – powinno znajdować się słowo „przeciętne”.
Słowa tego tam nie ma, ponieważ autor liczy, że Sąd – powodowany rutyną – nie zauważy wykonanej w piśmie manipulacji.


Marian Marciniak
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum aferyibezprawie.org Strona Główna -> ZUS Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group