|
Pokrzywdzeni ale niepokonani w Niezależnej TV |
|
|
|
|
czwartek, 17 maja 2012 21:16 |
|
Wywiad z dnia 16.05.2012 r. przybliżający plany i zamierzenia R.S.
NIEPOKONANI i KONGRESU w SALI KONGRESOWEJ - WARSZAWA -
31.05.2012 r. - godz. 12
Od min. 17,30 - 40,30
|
|
W sądownictwie wojskowym korupcja nie jest korupcją |
|
|
|
|
niedziela, 20 maja 2012 13:28 |
|
Sądownictwo cywilne niczym nie różni sie od wojskowego. Rżnęli i rżną głupa w Katwicach, Bielsku-Białej, Świdnicy, Krakowie, Siedlcach i wielu innych miastach.
|
|
KONGRES "NIEPOKONANYCH" - 31 maja 2012 - Warszawa - Sala Kongresowa - Pałac Kultury - ZAWIADOMIENIE - PROGRAM |
|
|
|
|
niedziela, 13 maja 2012 09:29 |
|
Nowa data KONGRESU NIEPOKONANCH - 31 maja 2012 r.
Szanowni Państwo!
Pokrzywdzeni przez instytucje Państwa, przedstawiciele organizacji społecznych, przedsiębiorcy, przedstawiciele mediów, politycy oraz obserwatorzy i wszyscy zainteresowani działalnością naszego ruchu. Pragniemy poinformować o zmianie terminu naszego kongresu “pokrzywdzeni lecz NIEPOKONANI”, który odbędzie się jeden dzień później od planowanego terminu – czyli 31 maja 2012 roku w Sali Kongresowej w Warszawie o godzinie 12:00.
Zmiana jest podyktowana względami technicznymi i organizacyjnymi.
Za wszelkie niedogodności związane z tą zmianą serdecznie przepraszamy i gorąco zapraszamy do aktywnego uczestnictwa w tym wydarzeniu.
Komitet Organizacyjny “NIEPOKONANI”
Po raz pierwszy możemy być razem !!!!!
|
|
Więcej…
|
|
Sędzia pozywa sędziego o ochronę dóbr osobistych. |
|
|
|
|
sobota, 19 maja 2012 23:08 |
|
Swoją drogą jest to ciekawe, że sędzia może pozwać cywilnie sędziego o ochronę dóbr osobistych a kto inny nie.
Rola pozwanego przypadnie Maciejowi Strączyńskiemu, prezesowi Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia" prowadzącemu najważniejszy w Polsce proces z udziałem tzw. mafii paliwowej. Urażona jego wypowiedziami czuje się Marlena Kluk z IV Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Częstochowie, prywatnie córka oskarżonego w tej głośnej sprawie karnej Mieczysława Kluka, byłego szefa śląskiej policji. Sędzia Kluk uważa, że sędzia Strączyński poważnie naruszył jej dobra osobiste. Podczas kilku rozpraw w obecności wielu osób miał bowiem sugerować, że Marlena Kluk celowo komplikuje przebieg procesu ojca, działając – w jego interesie – na granicy prawa. Wprawdzie pełnomocnik pani sędzi, który już złożył w sądzie stosowne dokumenty, liczy na ugodę, ale żeby do niej doszło, Maciej Strączyński musiałby przeprosić Marlenę Kluk w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej". – Nie mam kogo ani za co przepraszać – ucina rozmowę o ewentualnej ugodzie sędzia Strączyński. – Nigdy w życiu nie rozmawiałem z tą panią. Jak można się obrażać na orzeczenia sądu? – pyta retorycznie, pozostawiając sprawę bez komentarza.
W ocenie Marleny Kluk sformułowania użyte przez sędziego mają na celu całkowite zdyskredytowanie jej osoby. Są one tym bardziej szkalujące i dotkliwe, że wnioskodawczyni sama wykonuje zawód sędziego" – czytamy we wniosku pełnomocnika pani sędzi. – Znam moją córkę, jest konsekwentna w tym, co robi, ona sprawy nie odpuści – mówi „Wprost" generał Mieczysław Kluk.
Wydarzenia, od których wszystko się zaczęło, rozegrały się w Sądzie Okręgowym w Szczecinie, gdzie od trzech i pół roku toczy się proces baronów paliwowych z firmy BGM Petrotrade Poland, funkcjonariuszy policji i służb specjalnych oraz najwyższego rangą policjanta, jaki kiedykolwiek trafił do polskiego więzienia. Wydawało się, że uwaga opinii publicznej będzie się skupiać na barwnej postaci, jaką jest oskarżony Arkadiusz G. ( jego firma miała uszczuplić skarb państwa o 290 mln zł), oraz jego byłym wspólniku Janie B. (którego zeznania przeciwko mafii paliwowej miały być tym, czym zeznania Masy przeciwko mafii pruszkowskiej; przed sądem się jednak z nich wycofał.). Ale to były szef śląskiej policji okazał się postacią pierwszoplanową. Za sprawą Mieczysława Kluka bowiem po 31 rozprawach proces toczy się od początku, a dwoje sędziów wdało się w bezprecedensowy spór.
|
|
Kto w Polsce ma się tak dobrze jak sędziowie i prokuratorzy |
|
|
|
|
sobota, 19 maja 2012 19:11 |
|
W demokracji nie ma miejsca na święte krowy - tymczasem w Polsce prokuratorzy i sędziowie byli i nadal są świetymi krowami.
Przeczytajcie i oceńcie komu w Polsce daje się takie przywileje za źle wykonywaną pracę.
Prokuratorzy i sędziowie. Każdy z nich na kupno mieszkania może wziąć nawet kilkaset tysięcy złotych, a oprocentowanie rat nie może przekroczyć poziomu inflacji. Jednak nie we wszystkich branżach budżetówki pieniądze dostać tak łatwo. O takich pożyczkach mogą zapomnieć nauczyciele czy policjanci.
Możliwość wzięcia kilkuset tysięcy złotych pożyczki zakładowej na zakup mieszkania czy domu sędziom i prokuratorom zapewnia rozporządzenie ministra sprawiedliwości. - Nie ma w nim wytycznych co do kwoty przyznawanej przez komisję - tłumaczy Piotr Kosmaty, rzecznik krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej. U nas wprowadzono jednak limit, który wynosi 150 tysięcy złotych - dodaje.
Im więcej chętnych, tym mniej do podziału
Takie limity nie obowiązują na Śląsku i w Warszawie. - Kwota udzielanej pożyczki zależy najczęściej od liczby ubiegających się o nią osób i od możliwości finansowych w danym roku. Nie jest tak, że ktoś buduje siedem domów i dostaje tyle samo kredytów - wyjaśnia Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
Pożyczki sędziom i prokuratorom przyznawane są na 25 lat, a ich procent wynosi tyle, co prognozowana na dany rok inflacja. Bajkowe warunki nie dotyczą jednak całej budżetówki.
Do tego dochodzi urlop w ilości 36 dni i immunitet - czyli prawo do całkowitej bezkarności. Składki na ZUS opłaca skarb państwa a płace znacznie przekraczają inne płace w budżetówce. Podsumowując są to jedyne grupy zawodowe, które nie tylko są całkowicie bezkarne ale otrzymują dodatkowe przywileje za arogancję, butę, kolesiostwo a nawet korupcję. W praktyce nie odpowiadają za nic i przed nikim. Jak orzekł niedawno Sąd Apelacyjny w Warszawie nie można ich pozwać nawet cywilnie.
To musi się skończyć.
|
|
Uwaga: Aby odzyskać rentę lub emeryturę musisz szybko złożyć skargę o wznowienie postępowania – do 8.06.2012 w zależności od rodzaju sprawy. |
|
|
|
|
niedziela, 01 kwietnia 2012 16:13 |
|
W dniu 28 lutego 2012 roku Trybunał Konstytucyjny w sprawie o sygn. K 5/11 pod przewodnictwem Marka Kotlinowskiego uznał jako niezgodny z art. 2 oraz 67 ust. 1 Konstytucji RP - art. 114 ust. 1a - ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych z zasadą zaufania obywateli do państwa i prawa, wynikającej z art. 2 Konstytucji oraz z art. 67 ust. 1 Konstytucji.
Warto podkreślić, że choć o 8 lat za późno, to jednak w sprawie niezgodności art. 114 ust. 1 a z Konstytucją wystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich
Przeciwni stanowisku RPO byli:
- poseł RP - Witold Pahl z PO – zapamiętajcie go renciści i emeryci z Gorzowa Wielkopolskiego – jest radcą prawnym. To skandal, że radca prawny chwali i popiera ustawy niezgodne z Konstytucją RP.
- prokurator Prokuratury Generalnej- Grażyna Grodzińska – która to instytucja winna stać na straży przestrzegania prawa, a tych co je łamią - ścigać.
|
|
Więcej…
|
|
Apel do dr M. Grążawskiego - Prezesa Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej |
|
|
|
|
piątek, 11 maja 2012 09:10 |
|
Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku-Białej zwraca się do Pana Prezesa o objęcie nadzorem służbowym sprawy o sygn. akt Kz 255/11 - Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej oraz natychmiastowe wyznaczenie terminów rozpraw. Stowarzyszenie zamierza być uczestnikiem tego postępowania.
Od 2001 r. prokuratura w Bielsku-Białej tworząca spółkę bez odpowiedzialności z Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej, ochrania przestępstwo handlowania tajemnicą bankową, a także preparowania nieprawdziwych dokumentów bankowych przez byłego dyrektora ING Banku Śląskiego w Bielsku-Białej.
Od 2007 r. sędziowie tego sądu wpadli na wspaniały pomysł i za wszelką cenę chcą doprowadzić do przedawnienia przestępstwa byłego dyrektora. Robili to od 2007 r. SSR W. Salomon i SSR R. Molenda.
Przede wszystkim żądamy wyznaczenia sędziego, który nie posiada kredytów w Banku Śląskim. Kredytów takich nie powinna posiadać także najbliższa rodzina. Oświadczenie takie winno znajdować się w aktach sprawy.
Dalsze przetrzymywanie sprawy spowoduje naszą reakcję poprzez protest ciągły - bezterminowy - pod Sądem Rejonowym wraz z zablokowaniem ul. 1 maja w Bielsku-Białej.
Protest będzie trwał tak długo, aż ktoś rozliczy uprawiane bezprawie i ochronę przestępstw dyrektora Banku Śląskiego przez sędziów z Bielska - Białej. Od 12 lat nie raczyli uwzględnić ani jednej skargi na przewlekłość - uważając, że 12 letnie ściganie drańskiego przestępstwa Banku Śląskiego nie jest przewlekłe.
Dowody w sprawie oczywistej tylko dla bielskich sędziów nie są oczywiste - do sprawdzenia
Należało więc spytać o zdrowie psychiczne tych sędziów.
|
|
Bandyckie zachowanie ZUS. Chciał zabrać rentę górnikowi z urazem czaszki i padaczką po wypadku górniczym |
|
|
|
|
poniedziałek, 09 kwietnia 2012 16:03 |
|
Publikujemy bandycką apelację ZUS, i przytomne zachowanie Sądu Apelacyjnego w Katowicach ( ze dziwieniem zauważyliśmy że w Katowicach też zdarzają się uczciwi sędziowie).
Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 17 grudnia 2002 r.
III AUa 3320/01
Główny Lekarz Orzecznik Oddziału ZUS nie jest legitymowany do występowania w postępowaniu w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych w jakimkolwiek charakterze. Sentencja:
Sąd Apelacyjny w Katowicach, po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2002 r., sprawy z odwołania Adama M. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Ch. o wysokość świadczenia, na skutek apelacji pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w Ch., od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach z dnia 7 sierpnia 2001 r., sygn. akt X U 7045/00, oddala apelację.
Uzasadnienie faktyczne
|
|
Więcej…
|
|
Jak śląscy prokuratorzy i sędziowie przez 10 lat rżnęli głupa i ukrywali przestępstwa ING Bank Śląski. A w dniu 11.02.2011 r. dołączył do nich SSR Wojciech Salomon z Sądu Rej. w Bielsku - Białej ? |
|
|
|
|
czwartek, 10 lutego 2011 19:44 |
|
Przedstawiamy dowody z dokumentów 10 letniego przestępczego działania prokuratorów, mafii ING Bank Śląski oraz potwierdzanie tych idiotyzmów przez super sędziów w Bielsku - Białej.
W dniu 29.08.2000 r. Bank Śląski wysyła do prokuratury nieprawdziwej treści pismo, iż G. J. dokonała na własny rachunek wpłaty 38 000 dol. USA. Nie podaje numeru rachunku ani nie przesyła odpisu wpłaty lecz spreparowaną kserokopię. Otóż G.J. nigdy nie posiadała rachunku o numerze dostarczonej przez bank kserokopii podrobionej wpłaty a J. Jachnik nie zatrzymano 100 dol. USA. Tym samym ING B. Śl. tworzy fałszywe dowody dla oszusta. Znamiennym jest, iż końca 2004 r. prok. Marek Sosnowski, Krzysztof Biegun i Zbigniew Twardowski nie pytają banku o oryginał umowy bankowej i oryginał wpłaty, pomimo wniosków Jachnika.
Po szczęśliwym wyłączeniu prok. Krzysztofa Bieguna sprawę przejmuje prok. Mateusz Wolny i pierwszą czynność jaką wykonuje, to zwraca się o oryginał umowy rachunku G. J. oraz oryginał wpłaty. Bank Śląski odpowiada, iż G. J. nie była posiadaczem rachunku 683 115 - 152 - 1787. To oznacza, że pierwsza informacja z 2000 r. była nieprawdziwa.
Kiedy prok. przesłuchał dyrektora Departamentu Prawnego Banku Śląskiego S. Stawczyka autora pisma z 6.06.2006 r. (powyżej), ten przesyła prokuratorowi podrobioną umowę bankową G.J. twierdząc, że to ta na którą dokonano wpłaty 38000 dol.. Fałszerstwo polega na zamazaniu prokuratorowi czarnym falamastrem nr rachunku 100268309 ( popatrz dokument poniżej), a następnie twierdzeniu przez 3 lata, że rachunek 1000691103 był rachunkiem 59095 a rachunek 100268309 był rachunkiem 683 115 - 152 1787 - to jest tym, na który w dniu 27.05.1994 r. GJ miała dokonać rzekomej wpłaty kwoty 38 000 dol., które wg fantazji prokuratury miał zwrócić Niemczyk. Wg zeznań dyrektorów i pracowników Banku Ślaskiego, oryginał wpłaty kwoty 38 000 dol. został w 2000 zniszczony, ze względów archiwizacyjnych.
Są to pracownicy Banku Śląskiego, których sprawę fałszywych zeznań będzie chciał umorzyć jutro SSR Wojciech Salomon - co jest prawie w 100% pewne. W dniu 11 lutego do sprawy tej wrócimy.
Tymczasem jak wynika z oryginału umowy przed zakreśleniem jej flamastrem przez dyr. Banku Śląskiego rachunek 100268309, nie posiadał wcześniej w 1994 r. numeru z kserokopii wpłaty - lecz nr. 59 095, co widać jak byk na dokumencie przed zakreśleniem flamastrem ale ślepi prokuratorzy Sosnowski, Biegun i Twardowski fałszerstwa tego nie chcieli zauważyć. Mało tego przez wszystkie te lata, kradli z akt sprawy wszelkie wnioski dowodowe JJ. dotyczace zabezpieczenia oryginałów.
Wobec tak oczywistych dowodów z dokumentów, prokurator Mateusz Wolny w dniu 18.07.2005 r. stawia zarzuty dyrektorowi Banku Śląskiego Januszowi Martyniewiczowi. We wściekłość wpadają Prok. Małgorzata Bednarek i Prok. Janusz Jodłowski, którzy natychmiast zabierają sprawę i przenoszą do umarzalni przestępstw w Prokuraturze w Częstochowie, a prok. M. Wolnemu wszczynają fikcyjne postępowanie dyscyplinarne.
W tym miejscu pytamy: czy wobec uniewinnienia Jachnika, prok. Mateusz Wolny dostanie także co najmniej 100 000 zł. odszkodowania od swoich przełożonych, za obrazę jego wizerunku, do czego niechybnie doszło, a co jemu należy się za wyjątkową rzetelność i prawość, znacznie bardziej jak trzem bielski sędziom. Nękanie go postepowaniem dyscyplinarnym zablokowano mu drogę awansu, na którą zasłużył bardziej jak wszyscy razem wzięci prokuratorzy Bielska - Białej nie wyłączając jego szefów
|
|
Więcej…
|
|
Prywatne ranczo prok. Tomasza Gizy z Siedlec i Zenona Bolesty z Krasnegostawu - bezkarna kradzież kart z akt sprawy. Prokuratorzy bezkarni !!! Jak długo? |
|
|
|
|
poniedziałek, 11 kwietnia 2011 08:41 |
|
W dniu 17.08.2007 r. Stow. Przeciw Bezprawiu złożylo na ręce Prok. Krajowego - Dariusza Barskiego, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez elitę prokuratorów z Bielska - Białej, Częstochowy i Katowic. Przeczytaj treść. Sprawa bezprawia ślaskich prokuratorów wylądowała w Siedlcach u prok. Tomasza Gizy. Działy się tam rzeczy nieprawdopodobne. Zmieniano karty zeznań prokuratora Mateusza Wolnego a nawet je kradziono z akt sprawy.
Prokurator Giza zmienił terść pisemnego oświadczenia prokuratora M.W. z dnia 25.07.2006 r. podmieniając karty 1368 i 1370, - wkładając tą samą treść, na obu kartach. a zniknęła rzeczywista treść zeznań prokuratora. Zobacz.
To samo zrobil z kartami 1369 i 1371.
|
|
Więcej…
|
|
Firmy padają, a rząd robi propagandową szopkę |
|
|
|
|
piątek, 18 maja 2012 17:35 |
I co teraz zrobić? Mówią, żeby nie blokować autostrady w czasie Euro 2012, ale jak nie wtedy, to kiedy? Co ty byś zrobił? – pyta mnie Andrzej, brat mojej teściowej. Mówię mu szczerze, co zrobiłbym na jego miejscu: - Ja bym blokował… Andrzej podnajmuje ciężki sprzęt, budował między innymi autostradę A2. Do dzisiaj nie dostał za to pieniędzy, kilkudziesięciu tysięcy złotych. – Jak chcesz, podjedziemy do kolegi, on nie dostał około 300 tysięcy. W Warszawie mamy znajomego, któremu nie zapłacono pięciu milionów. Firmy bankrutują, ludzie tracą pracę, tu się rozgrywają dramaty. A w telewizji wszystko jest super. Propaganda większa niż w PRL! – mówi.
|
|
Więcej…
|
|
Kiedy i kto z prokuratorów odpowie za wielomilionowe oszustwa. Który z prominentnych polskich polityków ochrania oszustwa z Bielska - CZĘŚĆ I |
|
|
|
|
sobota, 12 marca 2011 15:54 |
 Po 11 latch od 30 milionowych oszustw 182 wierzycieli przyszedł czas aby zapytać polskich wysokich rangą polityków oraz prokuraturę i sąd, jak moglo dojść do tego oszustwa i dlaczego nie jest ono do dnia dzisiejszego osądzone, a sprawa gnije w Sądzie Rejonowym Wydział III karny w Bielsku - Białej - pomimo, że nadzoruje ją Minister Sprawiedliwości i Prezes SO w Bielsku - Białej.
Prokuratura bielska i katowicka wie i to od od 2000 r., iż Jan N. najpierw za pomocą biegłego dokonał fikcyjnie wysokiej – 20 milionowej wyceny swojej firmy a potem w drodze korupcji banków wyłudził od nich kwotę ok. 16 mlionów zł. a pozostałą od 182 wierzycieli. W firmie podrabiano faktury VAT i nie płacono zobowiązań podatkowych. Nie płacomno podatków do Urzędu Miasta, AQUY, telefonów i co najlepsze nawet 4 adwokatom zatrudnianym przez J. N. Jak moglo to wszystko funkcjonować bez wiedzy banków i prokuratury. Później przy cichej akceptacji prokuratury Śląska ogłoszono upadłość spółki a wyprowadzone i klasycznie wyprane pieniądze zainwestowano w inną spółkę w Żorach. Kiedy jeden z wierzycieli chce zająć udziały Janowi N. w nowej jego spółce w Żorach i zwraca się do bielskiego sądu o wydanie tytułu prawnego, to ten wbrew prawu informuje go w tym samym dniu, iż wydał nakaz sądowego zabezpieczenia. Zatem w tym samym, dniu 5.08.2002 r. J.N. sprzedaje fikcyjnie swoje udziały za kwotę 720 000 zł. Od sprzedaży nie płaci podatku dochodowego w wysokości 300 000 zł. i to za wiedzą Urzędu Skarbowego i prokuratury. Co ważne zobowiązanie podatkowe jest już w 2011 r. przedawnione. Odpowiedzialności oczywiście nie ponosi nikt.
 Ścigany przez wierzycieli N. oświadcza spokojnie jednemu z nich , żeby nie próbował go ścigać bo ma doskonałe układy w bielskich sądach i prokuraturze i może mu się stać krzywda, taka jak Jachnikowi ( zeznanie G.w SR w Żywcu dn. 12.05.2005 r. sygn. akt II K 476/02 k. 1033 ).
Jak mogło dojść do tego, że BGŻ i inne banki popmowały kredyty w firmę, która nie płaciła zobowiązań a w
 przpadku BGŻ nakaz kredytowania przychodził z centrali banku, co zeznała w sądzie K- ka działu kredytów BGŻ. Mało tego, to banki wydawały spółce pisemne potwierdzenia do sądów, iż jest ona wiarygodna i nie ma niebezpieczeństwa upadłości. Wszystko to dzieje sie w larach 2001 - 2002, kiedy to właściciel firmy odbiera nagrodę od samego Jarosława Kalinowskiego - wóczas wicepremiera i działacza PSL, w którego sferze wpływów leży BGŻ.
|
|
Więcej…
|
|
środa, 04 kwietnia 2012 22:19 |
|
Josef Fritzl przed austriackim sądem został skazany na dożywocie po czterodniowym procesie. W Polsce podejrzany o pedofilię psycholog Andrzej Samson spędził wprawdzie kilka lat w areszcie, ale umarł jako niewinny. Bo polskie młyny sądowe mielą wolniej niż kościelne.
I wcale nieprzypadkowo. Procesy sądowe w żółwim tempie to najlepszy sposób na manipulowanie sprawiedliwością. Gdy wyroki zapadają po latach, nikt już nie pamięta, o co chodziło, a kara staje się abstrakcyjna w stosunku do winy. Łatwiej też wtedy ukryć sądowe błędy. Nie dość, że wymiar sprawiedliwości jest w Polsce pierwszą, a nie trzecią władzą, to jeszcze jest władzą najniższej jakości ze wszystkich. W III RP nie panuje demokracja, lecz sądokracja. W dodatku kontroluje ona samą siebie – poprzez rzadko stosowaną autonomię prawniczych korporacji – czyli nie jest przez nikogo kontrolowana. Warszawiak Stanisław Karpow aż 19 lat czekał na prawomocny rozwód. 22 lata trwało rozstrzyganie sprawy spadkowej z powództwa Alicji Sokołowskiej.
Wszystko dlatego że naszymi sądami rządzi logika przywilejów sędziowskich. Sędziowie są niezawiśli, nietykalni i nieodwoływalni, a nade wszystko chronieni przed jakąkolwiek kontrolą. Kiedy zapytać sędziego, dlaczego w polskim sądzie sprawy tak się wloką, usłyszymy, że wszystko przez zbyt niskie nakłady na sądownictwo i zbyt małą liczbę sędziów. Prawda jest jednak odwrotna: nakłady na sądownictwo w Polsce są wyższe (proporcjonalnie do PKB) niż w większości krajów europejskich. Jeśli porównać te wydatki z dochodem narodowym na obywatela, okazuje się, że Polska jest absolutnym rekordzistą. Nie ma w Unii Europejskiej kraju, który wydaje więcej na przedstawicieli Temidy. Również pod względem liczby sędziów jesteśmy potęgą. Wśród dużych państw europejskich mamy największą liczbę sędziów na obywatela. Na każde 100 tys. Polaków przypada prawie 26 sędziów. Nie może się z nami równać ani Anglia (7), ani Francja (11,9), ani Irlandia (15,7). Sędziowie bronią się przed zarzutami ślamazarnego przerabiania spraw, twierdząc, że mają za mało personelu pomocniczego. Może i tak. Ale mają go zdecydowanie więcej niż ich koledzy w innych dużych krajach europejskich. W Europie na 100 tys. obywateli przypada średnio 56 pracowników sądowych. W Polsce zatrudniamy ich 83 na 100 tys. obywateli. Co tym obywatelom to daje? Nic. Sprawy jak się wlokły, tak się wloką, a strony nadal są w sądach traktowane jak natręci.
|
|
Więcej…
|
|
Sędzia tłumaczył, że był niepoczytalny |
|
|
|
|
poniedziałek, 23 kwietnia 2012 15:09 |
fot. Thinkstock
Sąd Rejonowy w Olsztynie nie uwzględnił w poniedziałek wniosku oskarżonego o jazdę po pijanemu prokuratora z Mrągowa, który prosił o zwrócenie akt jego sprawy prokuraturze. Sąd wyznaczył rozpoczęcie procesu na 13 czerwca - poinformowano PAP w sądzie.
Więcej: http://www.kancelaria.lex.pl/
|
|
Fatalne "pomyłki " sędziów. |
|
|
|
|
niedziela, 13 maja 2012 21:47 |
|
|
|
Jak głosowali posłowie w sprawie wydłużenia czasu pracy |
|
|
|
|
sobota, 12 maja 2012 00:31 |
|
Możesz się dowiedzieć - kliknij
Jak żyć z wymyślonych emerytur
|
|
W sądach cywilnych posiedzenia są jawne czy nie ? |
|
|
|
|
wtorek, 03 kwietnia 2012 15:56 |
|
W postępowaniu cywilnym jawność posiedzeń jest różna dla procesu i postępowania nieprocesowego. Posiedzenia sądu w postępowaniu nieprocesowym są z zasady niejawne – uznał Sąd Najwyższy.
|
|
Więcej…
|
|
30 milionowy oszust z Bielska - Białej - nietykalny od 12 lat JASIO w końcu nieprawomocnie skazany. Sąd Apelacyjny w Katowicach pewno płacze. |
|
|
|
|
czwartek, 03 maja 2012 10:26 |
|
Podopieczny sędziów Sądu Apelacyjnego w Katowicach i ich derektora { to nie błąd} zapewne płaczą. Ich podopieczny od 12 lat - Jasio z Bielska - został skazany. A czemu płaczą? Bo pewnie wizytator Sądu Apelacyjnego w Katowicach znowu będzie musiała pilnować wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej, bo to ten sąd - a nie Katowice będą rozpoznawać apelację Jasia. CBA do roboty - korupcja większa niż we Wrocławiu. Jasio w Katowicach wygrywał wszystko nawet rentę i to już od 1980 r. Jego firma sfałszowała tylko 500 faktur w ciągu 1,5 roku a biedna prokuratura i prokurator Małgorzata Borkowska prowadząca w tym czasie sprawę tego nie zauważyła. No i Jasio kradł dalej. Zastanawiam się czy biedaczka też płacze.
|
|
Więcej…
|
|
Śląska prokuratura nadal bezkarna. Uwięziła niewinnego człowieka na 27 miesięcy |
|
|
|
|
piątek, 18 maja 2012 13:11 |
|
Sprawa dotyczy Krzysztofa Stańki - współzałożyciela ruchu NIEPOKONANI.
Prokurator Roman Pietrzak posłał niewinnego człowieka na 27 miesięcy do aresztu. Przełożeni nie widzą w tym problemu. Prokuratura przerżnęła dwa procesy. W obu uniewinniono Krzysztofa Stańkę. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w ustnym uzasadnieniu wyroku powiedział, że prokurator R. Pietrzak podejmował działania niemoralne, nieetyczne a także pozbawione oparcia w materiale dowodowym.
Jednak przełożeni nie wyciągną konsekwencji do prokuratora Pietrzaka. Według nich prokurator jedynie wnioskuje o zastosowanie i następnie przedłużenie tymczasowego aresztowania przez sąd i jeśli wnioski takie nie zasługują na uwzględnienie, to są przez sąd odrzucane – odpowiedział prokurator Leszek Goławski, rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Pewno, prokuratura narozrabia, a potem winien sąd. Trochę i racji w tym jest, bo sprawy aresztowe rozpoznają sądowi małolaci na posiedzeniach i do tego tajnych. Mało rego Prokuratura butnie zapowieda kasację - pewno dlatego aby odwlec czas rządania odszkodowawczego, o które z pewnościa wystąpi rodzina K. Stanki.
Więcej - kliknij.
Przeczytaj także: areszt bez czytania akt - kliknij
|
|
17 maja pikieta Stowarzyszenia w Świdnicy |
|
|
|
|
środa, 16 maja 2012 20:48 |
|
W dniu jutrzejszym Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z siedzibą w Bielsku-Białej organizuje pikietę przed Sądem Okręgowym w Świdnicy - Plac Grunwaldzki. Początek godz. 9.
Protest skierowany jest przeciwko łamaniu prawa do sprawiedliwego procesu poprzez nadużywanie tzw dowodu ze świadka koronnego" przez prokuraturę i sąd pod hasłem;
STOP DLA PRAWA DO BEZPRAWIA
W Świdnicy sądzony jest w tym dniu jako groźny przestępca - niewładający obiema rękami i nogami Marek Lisowski. Sparaliżowany od 22 lat człowiek jest oskarżony przez wrocławskiego prokuratora Jarosława Dykę o kierowanie grupą przestępczą. Pomówiony został przez świadka koronnego: złodzieja, handlarza narkotyków, oprycha wykonującego zlecenia zabójstw, który po to, by uchronić się przed karą, zaspokaja oczekiwania prowadzących śledztwo. Innych dowodów winy poza pomówieniem nie ma. Kaleka poruszający jedynie głową trafił do aresztu wydobywczego do Zakładu Karnego w Czarnem. Przebywał tam 3 miesiące właściwie bez opieki medycznej. Zaszczuty, źle traktowany, poniżany i doprowadzony prawie do śmierci, miał przyznać się do winy. Nie przyznał się. Prokuratura skierowała akt oskarżenia. Lisowski właśnie stanął przed Sądem Okręgowym w Świdnicy. To znaczy wwieziono go na salę rozpraw wózkiem inwalidzkim. 16 kwietnia rozpoczął się proces przeciwko niemu. Ma odpowiadać za handel narkotykami, fałszywymi dolarami oraz przewóz dragów i uranu (w nogawce spodni!) przez granicę. Miał to robić kilkanaście lat temu aż do 2005 r., choć praktycznie był wtedy (i nadal jest) rośliną. Ponoć dokonywał tych przestępstw także w czasie gdy leżał w śpiączce. 17 maja Lisowski ma usłyszeć wyrok.
|
|
Z Bielska do Warszawy - pozostały jeszcze tylko 2 miejsca |
|
|
|
|
poniedziałek, 14 maja 2012 22:04 |
|
Kongres Niepokonanych
31.05.2012 r. godz. 12 - Warszawa - Pałac Kultury - Sala Kongresowa
Na trasie
Bielsko-Biała - Czechowice - Pszczyna - Tychy - Katowice - Częstochowa - Piotrków Trybunalski.
pozostały jeszcze tylko 2 miejsca
Jednocześnie zwracamy się do wszystkich zamożniejszych osób o przekazywanie dobrowolnych wpłat na konto:
98 8111 0009 2001 0036 2254 0001
Stowarzyszenie Przeciw Bezprawi - ul. Iglasta 28 - 43 - 300 Bielsko - Biała
z dopiskiem: Wyjazd na Kongres Niepokonanych
Zgłoszenia i informacje: emailem:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
i tel. 504 105 220
|
|
Zaproszenie na Kongres Niepokonanych z Kielc |
|
|
|
|
wtorek, 15 maja 2012 17:12 |
|
Andrzej Żuromski i Lech Adamowski - dzisiaj 15 maja przed Sądem Rejonowym w Kielcach.
Rodzina Adamowskich od ponad 20 lat prowadzi firmę wulkanizacji opon przy trasie Warszawa – Katowice. Biznes, z którego utrzymywały się 3 rodziny, świetnie prosperował do czasu remontu drogi. Wtedy zablokowano wjazd do zakładu. Dla Adamowskich oznaczało to koniec ich firmy i rodzinną tragedię.
Wieloletniej walki z urzędnikami (z powodu arogancji i ich bezduszności) nie wytrzymał Pan Czesław – głowa rodziny i założyciel firmy. Zmarł w zeszłym roku, następnego dnia po otrzymaniu decyzji o odizolowaniu ich warsztatu od autostrady. Państwo Adamowscy do dziś nie mogą pogodzić się z tym, że brak bezpośredniego wjazdu do zakładu spowoduje zamknięcie ich firmy, a sposoby normalnego rozwiązania sprawy przewidują polskie przepisy.
W dniu 1.06.2012r. o godz. 10,30 w Naczelnym Sądzie Administracyjnym ul. Gabriela Piotra Boduena 3/5 w Warszawie rozpoznana zostanie skarga kasacyjna rodziny Adamowskich o sygn. II OSK 787/12
My tam będziemy !!! Wy też tam bądźcie. Dzisiaj Oni jutro Wy !!!
Przeczytaj także:
http://pwp.pb.pl/2553393,65149,polska-w-budowie-a-rodzinna-firma-w-zalobie
http://pwp.pb.pl/2554463,21236,bezdusznosc-urzednikow-doprowadzila-do-tragedii
|
|
wtorek, 15 maja 2012 18:26 |
|
Wypowiedź Jarosława Gowina - Ministra Sprawiedliwości - z 10 maja 2012 r.
"... muszę powiedzieć, że ja realizuję wiele kontrowersyjnych projektów, ale w żadnym nie mam tak masowego poparcia opinii publicznej, jak w działaniach zmierzających do uporządkowania sytuacji w prokuraturze. To jest instytucja, która głęboko rozczarowuje Polaków. Ta instytucja musi funkcjonować lepiej, prokuratorzy muszą pamiętać, że ich prace służą na rzecz obywateli i odpowiadają za bezpieczeństwo obywateli, a nie za jakieś wewnętrzne przepychanki, które bez przerwy się odbywają w prokuraturze... Prokuratura powinna podlegać kontroli demokratycznej, no żyjemy w państwie demokratycznym, w którym reprezentantem narodu jest parlament, w związku z tym uważam, że obywatele za pośrednictwem swoich przedstawicieli w parlamencie mają prawo i obowiązek kontrolować Prokuraturę..."
http://www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Blog/Jaroslaw-Gowin2
|
|
Wielki sukces PROKURATURY RP |
|
|
|
|
wtorek, 15 maja 2012 18:25 |
|
A to dopiero prokuratorski kabaret. Jak informują media, w trakcie protestu SOLIDARNOŚCI w sprawie emerytur, doszło do przestępstwa ograniczenia wolności posłów- co dziarsko potwierdzają posłowie do kamer telewizyjnych. Tymczasem ci sami posłowie i prokuratura nie martwi się ograniczeniem wolności w postaci wieloletnich więzień osób bezpodstawnie oskarżonych przez świadków koronnych, co pokazano wielokrotnie programie Państwo w Państwie.. No cóż większą szkodą jest zatrzymanie posła przez 1,5 godziny w sejmie RP niż obywatela w więzieniu przez kilka lat. Nawet to rozumiem, bo w sejmie jak widać atmosfera jest nadzwyczaj ciężka i spędzona tam nawet 1 godz. wymaga nadludzkiego wysiłku ( ha,ha, ha). Jednak istnieją jakieś granice prokuratorskiego idiotyzmu. Konieczne jest jednak ich leczenie.
|
|
Czy biorący łapówki poczują się bezpiecznie |
|
|
|
|
wtorek, 15 maja 2012 17:43 |
|
Składanie fałszywych oświadczeń przez osoby pełniące funkcje publiczne może być bezkarne – wskazuje asesor prokuratorski.
4 maja 2012 r. na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości w dziale „Aktualności" ukazała się informacja pod nazwą: „Oświadczenie w sprawie projektu założeń do projektu ustawy o ograniczeniu prawa karnego w obrocie gospodarczym" (http://ms.gov.pl/pl/informacje/news, 3907,oswiadczenie-w-sprawie-projektu-zalozen-do.html, dostęp dnia 8 maja 2012 r., godz. 6:40). Informacja ukazała się – jak można wyczytać z jej treści – „w związku z pytaniami oraz nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi przygotowanego w Ministerstwie Sprawiedliwości projektu założeń do projektu ustawy o ograniczeniu prawa karnego w obrocie gospodarczym (...)". W informacji tej zawarte jest m.in. stwierdzenie, które trzeba przytoczyć w całości. Brzmi ono następująco:
„Nieprawdą jest, jakoby Ministerstwo Sprawiedliwości chciało wprowadzić bezkarność m.in. za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego przez posłów i senatorów".
Co prawda w przygotowanych założeniach znajduje się propozycja wykreślenia art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej [...] (przepis ten określa przestępstwo złożenia nieprawdziwego oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka w trakcie pełnienia funkcji (zob. art. 8 ust. 1) oraz oświadczenia o swoim stanie majątkowym), to jednak zdaniem autorów projektu czyn taki wypełnia znamiona czynu zabronionego z art. 271 § 1 k.k. określającego przestępstwo poświadczenia nieprawdy. Oznacza to, że podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym przez osobę pełniącą funkcję publiczną nawet po uchyleniu tego przepisu nadal byłoby karalne".
Otóż osobiście mam duże wątpliwości, czy rzeczywiście podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym wypełnia znamiona czynu zabronionego z art. 271 § 1 k.k. |
|
Więcej…
|
|
|