piątek, 31 października 2014
Skargi na przewlekłość postępowania zdaniem fiskusa są opodatkowane podatkiem dochodowym. Zdaniem Sądów administracyjnych nie. Kto ponosi za to winę ? PDF Drukuj Email
czwartek, 30 października 2014 21:39

Wejście główne do ministerstwa. Link graficzny do galerii zdjęć gmachu MF.Oto mamy Polskę XXI w. czyli DZIKI KRAJ !!!

Skarga na przewleość została uchwalona w 2004 r. w odpowiedzi na wielką ilość skarg do ETS w Strasburgu ale jej istota została wypaczona.  W 2013 r.  Sąd Najwyższy  w Uchwale 7 osobowym (sygn. III SPZP 1/13) w końcu orzekł, że  przewlekłość postępowania liczy się tak jak od lat twierdzimy od wszczęcia postępowania do jego zakończenia. Wydawało się, że to  koniec  krętactw polskich sądów orzekających o przewlekłości. Niestety sądy w Polsce nadal orzekają jak chcą. Ale to nie koniec oszustw w sprawie zadośćuczynień   za przewlekłość. Sądy w Polsce uznając przewlekłość i zasądzając postanowieniami kwotę odszkodowania przesyłają do Urzędów Skarbowych PIT 8C  wpisując w rubrykę 34 treść: " Przychody z innych źródeł , od których nie został odprowadzony podatek"  - tym samym piszą bezprawny donos do Urzędu Skarbowego  - aby ten naliczył podatek dochodowy 19 % od zasądzonego zadośćuczynienia. Zatem sąd zasądzający zadośćuczynienie za przewlekłość w tym samym momencie bezprawnie okrada skarżąego z 19 % zasądzonej szkody - bowiem zadośćuczynienie zgodnie z ustawą o podatku dochodowym jest zwolnione z podatku dochodowego. Pomysł ten szybko i chętnie podchwycili Dyrektorzy IZB Skarbowych w Polsce wydając niezgodne z prawem interpretacje podatkowe - wg których ci funkcjonariusze publiczni w sposób zupełnie bezprawny i pokrętny wydawali interpretacje podatkowe, że taki podatek otrzymujący zadośćuczynienie skarżący powinien płacić ( Interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej  w Katowicach - kliknij.)

Zgodnie ze stanowiskiem Izb Skarbowych w tym katowickiej: 

wg  treści art. 21 ust. 1 pkt 3b ww. ustawy o podatku dochodowym - wolne od podatku dochodowego są inne odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej  a odszkodowanie ze skargi na przewlekłość nie jest ani odszkodowaniem ani zadośćuczynieniem bowiem askarga ta  nie jest samodzielnym postępowaniem zmierzającym do stwierdzenia przewlekłości i zasądzenia z tego tytułu odpowiedniego odszkodowania lub zadośćuczynienia. Jest postępowaniem incydentalnym (wpadkowym) w ramach postępowania co do istoty sprawy. Było by gdy by skarżący wystąpił z dodatkowym pozwem ( stosownie do art. 15 ust. 1 cyt. ustawy o przewlekłości ), w odrębnym postępowaniu  dochodząc  naprawienia szkody wynikłej ze stwierdzonej przewlekłości od Skarbu Państwa albo solidarnie od Skarbu Państwa i komornika bowiem wtedy zapadł by wyrok a nie postanowienie.

Tymczasem WSA i NSA przyznają rację skarżącemu - że od przewlekłości podatku się nie płaci ( patrz wyrok I SA/Bd 680/09 -  WSA w Bydgoszczy oraz wyrok II FSK 1218/10 NSA w Warszawie)

w których sądy administracyjne jednoznacznie stwierdziły,  że suma pieniężna przyznana stronie za przewlekłość postępowania stanowi zadośćuczynienie, które na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 361, ze zm., dalej „ustawa o PIT”) jest zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych (sygn. akt II FSK 1218/10).

 

Zdaniem NSA, podstawową kwestią mającą znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy jest charakter świadczenia pieniężnego zasądzonego przez sąd na rzecz wnioskodawcy. Wskazane świadczenie pieniężne zostało zasądzone na podstawie art. 12 ust. 4 ustawy z 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz. U. z 2004 r., Nr 179, poz. 1843 ze zm., dalej „ustawa”).

 

NSA zgodził się z organem podatkowym, że zasądzona kwota pieniężna nie ma charakteru odszkodowawczego w znaczeniu naprawienia szkody materialnej, ponieważ ustawa z góry narzuca sądowi ograniczenie, co do wysokości przyznanego świadczenia pieniężnego, jednak ma ona charakter zadośćuczynienia i w  konsekwencji jest zwolnione z opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT, dotyczącego odszkodowań. Istotą zwolnienia podatkowego odszkodowań (w tym zadośćuczynienia) jest bowiem fakt, że świadczenie takie nie wzbogaca beneficjenta w żaden sposób, lecz jedynie rekompensuje poniesioną stratę.

Dodać należy, że  od początku 2014 r. przewidziano rozszerzenie  zakresu zwolnień z podatku dochodowego przyjęty przez Sejm projekt zmian w ustawie o PIT.  - niemniej do dnia dzisiejszego organy skarbowe domagaja się podatku za 2013 i poprzednie lata.

 

UWAGA: analizując orzecznictwo i ustawę zauważyliśmy, że fiskus ściga podatkiem a otrzymane marne grosze z tytułu wieloletnich spraw sądowych, prokuratorskich i administracyjnych ale zwalnia z ustawy od podatku dochodowego otrzymujących milionowe kwoty różnej maści prezesów i  dyrektorów z tzw. kwot uzyskanych z:

1. odpraw i odszkodowań z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia funkcjonariuszom pozostającym w stosunku służbowym,

2. odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji.

 

 

 
Kolejny skandal w polskim sądzie. Prezes sądu z Sieradza z czasów stanu wojennego sądzi gen. Kiszczaka PDF Drukuj Email
środa, 29 października 2014 22:51

Kiszczak dał dyla, sprawa odroczonaSędzia Jerzy Leder, który w czasie stanu wojennego był prezesem Sądu Rejonowego w Sieradzu postanowił sprawę Czesława Kiszczaka odroczyć.

 
Prokuratorskie jaja. Polska prokuratura ciężko pracuje bo z mafią zbyt często baluje. PDF Drukuj Email
środa, 29 października 2014 00:21

Prokurator wciąż ma immunitet i wodzi sąd za nos.

                                                        

 

Zarzuty niedopełnienia obowiązków i fałszowania dokumentów chce przedstawić kobiecie prokuratura ze Świdnicy. Aby mogła to zrobić, Małgorzata Ch. musi stracić immunitet. Od sierpnia ubiegłego roku próbuje to uczynić Sąd Dyscyplinarny, ale pani prokurator wodzi go za nos, notorycznie nie stawiając się na posiedzenia w swojej sprawie i wyszukując kruczki prawne pozwalające przedłużać postępowania. - Wiem, nie wygląda to dobrze, bo trwa już bardzo długo - przyznaje Lilianna Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratory Okręgowej w Legnicy, która od 2011 roku prowadzi śledztwo w tej sprawie. - Mamy dowody, ale i związane ręce - dodaje. Opowiada, że prokurator kilka razy nie stawiała się na wyznaczone posiedzenia, przedstawiając zwolnienia lekarskie, a kiedy w końcu sąd ją przesłuchał i uchylił jej immunitet, ta złożyła zażalenie na tę decyzję i znów zaczęła grać na czas.

Więcej…
 
21 listopad ( piątek) Warszawa - Sąd Najwyższy - Plac Kracińskich 2/4/6 - godz. 9,00 PDF Drukuj Email
czwartek, 23 października 2014 23:20
 
Niewinni do domu, bandyci do pudła ! ! ! !

Niewinnie skazany za zabójstwo - dwa ciała tej samej ofiary

Stop bezprawiu w Polsce.

Sąd Najwyższy - 21.11.2014 - godz. 9:05 sala C.

Rozpoznanie wniosku o wznowienie postępowania w sprawie
 
Jacka Wacha  - sygn. III KO 74/14.

Żądamy od sądów i prokuratur właściwego stosowania prawa zgodnie z
 
konstytucją Rzeczypospolitej wobec zwykłych obywateli.
 
 
Zdjęcie użytkownika Rozwalamy TEN System.
 
Wszyscy mamy być w Warszawie !!!!
 
ABW zatrzymała handlarzy złotem i srebrem. Tym razem to mała kwota. Tylko 35 milioników. PDF Drukuj Email
wtorek, 28 października 2014 09:17

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy rozbiła grupę przestępczą zajmującą się m.in. praniem brudnych pieniędzy oraz oszustwami podatkowymi polegającymi na sprzedaży złota i srebra. Spółka wykorzystywała fikcyjne faktury opiewające na kwotę ponad 35 mln zł. Z tego tytułu Skarb Państwa stracił 7 mln zł.

ABW i Wydział Wywiadu Skarbowego Urzędu Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy wykryli nieprawidłowości w działalności przedsiębiorców zajmujących się obrotem złotem i srebrem. W zainteresowaniu śledczych znalazły się podmioty z wirtualnymi siedzibami w Warszawie, a których właściciele zamieszkiwali na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

"Lewe faktury"

W trakcie śledztwa okazało się, że kilka firm wystawiających faktury VAT tytułem sprzedaży złota i srebra nie składało deklaracji VAT. - Podmioty te za sprzedany towar otrzymywały płatności w gotówce. Z drugiej strony, spółki, na rzecz których wystawiane były faktury za sprzedane złoto i srebro, otrzymywały wielomilionowe przelewy, które po rozdysponowaniu na inne rachunki były wypłacane w gotówce - powiedział ppłk Maciej Karczyński, rzecznik ABW.

 

Więcej…
 
Uwaga; od 26.10.2014 r. - wchodzą zmiany ustawy kpc i ustawy o kosztach sądowych PDF Drukuj Email
wtorek, 28 października 2014 08:58

ebooki: Kodeks postępowania cywilnego. Przepisy - ebookRegulacje określające m.in. transkrypcję e-protokołu oraz ogłaszanie i uzasadnianie wyroku, wówczas gdy taki protokół został sporządzony, ulegają dziś zmianie. Nowe zasady wprowadziła ustawa z 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2014 r. poz. 1296).

 

Poniżej podajemy llink do zmiany tekstu ustawy Kodeks postępowania cywilnego:

 

http://g.ekspert.infor.pl/p/_dane/akty_pdf/DZU/2014/183/1296.pdf#zoom=90

 

 

 
Kolejna afera paliwowa. Tym razem szef CBŚ pod lupą ABW? PDF Drukuj Email
wtorek, 28 października 2014 08:48

No fajnie. Czego jeszcze nie było w Polsce? W sprawę kolejnej afery paliwowej może być zamieszany były szef CBŚ. Kto jeszcze pamięta aferę paliwową w Katowicach doskonale wie, że to nie pierwszyzna. Tam także przewijały  się prominentne osoby policji i polityków z pierwszej półki.

 

Szef CBŚ pod lupą ABW? - niezalezna.pl

Agencja  Wewnętrznego przeprowadziła zatrzymania członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym obrotem olejem napędowym. Straty Skarbu Państwa z powodu oszustw wynoszą co najmniej 100 milionów złotych. Tymczasem okazuje się, że zainteresowania śledczych w związku ze sprawą jest spółka, której prokurentem jest były szef CBŚ.

Więcej…
 
Bałamutne i żenujące wystąpienie Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa PDF Drukuj Email
niedziela, 26 października 2014 18:39

Żenująco jest to co opowiada Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Powszechnie znane są niezbyt pochlebne opinie na temat stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości i terminowości rozpatrywania spraw w sądach. Opinie te, często stereotypowe, niezasłużone i nieznajdujące potwierdzenia w faktach, są wygłaszane przez polityków, media, przedstawicieli nauki.

 

Co pisze dalej  Pan Profesor: Jeśli pojawiają się przypadki niewłaściwego zachowania sędziów, media z incydentu czynią zasadę w poszukiwaniu tematu, który nawet po wyjaśnieniu sprawy żyje swoim życiem. A jako przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa doskonale wiem, że postępowania dyscyplinarne to zjawisko marginalne.


A my odpowiadamy; Panie profesorze jest tak dlatego  bo Z-cy Rzeczników Dyscyplinarnych przy Sądach okręgowych to fikcja. Zastanawiamy się czy Pan udaje, czy też jako profesor jest Pan odizolowany od ponurej rzeczywistości.

Całość: Gazeta Prawna - kliknij.

 

 
Uwaga od dzisiaj przez 7 dni możesz oglądnąć film o niewinnie skazanych w Polsce PDF Drukuj Email
czwartek, 23 października 2014 22:14

POLSKA Tabu - National Geographic Channel - Polska.

Uwaga: od dzisiaj przez 7 dni możesz oglądnąć film o niewinnie skazanych w Polsce

 

Kliknij zdjęcie.

 

 

 

 
28.10.2014 r. godz. 8,30 - 16,30 PROTEST przedsiębiorców pod Ministerstwem Finansów PDF Drukuj Email
wtorek, 28 października 2014 09:07

Autor: Ardo Oil Biłgoraj

Wejście główne do ministerstwa. Link graficzny do galerii zdjęć gmachu MF.
Moi drodzy !!! Chciałem poinformować,że jutro czyli 28 października po raz kolejny organizujemy pikietę protestacyjną pod hasłem DOŚĆ NISZCZENIA POLSKICH FIRM tym razem pod Ministerstwem Finansów w Warszawie zbiórka przed budynkiem MF od strony ul. Świętokrzyskiej już od godz. 8,30 .Zakończenie o 16.30. Organizatorem jest Komitet Koordynacyjny przy PIPP. Pikieta jest pokojowa i legalna. Można przynieść transparenty , gwizdki ,syreny ale rac i petard już nie. Uczestnictwo potwierdziło już kilkudziesięciu przedstawicieli firm z całej Polski okradzionych przez fiskusa.
Dla urzędników jesteśmy tylko "tłustymi misiami" a ich działania doprowadzają Nas do skrajnej ruiny. Za błahe i nieistotne błędy formalne jesteśmy karani gorzej niż najwięksi przestępcy tymczasem urzędnicy są ciągle bezkarni !!! Rząd i posłowie tylko obiecują zająć się problemem tymczasem komornicy nie chcą czekać. Zajmują nam konta i rujnują dorobek całego życia. DOŚĆ TEGO !!!
Dlatego koleżanki i koledzy - nie mogą walczyć tylko nieliczni. Zapraszam do wzięcia udziału w proteście nawet tych których jeszcze nie dotknęła macka urzędniczej ośmiornicy bo jak zniszczą Nas - przyjdą po Was...

 
Po co ministrom potrzebne nowe rządowe limuzyny ? PDF Drukuj Email
czwartek, 23 października 2014 21:22

Specjalne zadanie rządowej limuzyny:  wozi dzieci wiceministra Kapicy do szkoły i to z ministrem za kierownicą.

Jacek KapicaWiceminister finansów, szef Służby Celnej Jacek Kapica miał  po prostu pecha.  Został nakryty przez fotoreporterów. Wyszło na jaw, że rządowa limuzyna w jego rękach ma specjalne zadanie o poranku.  Dodatkowo robi to osobiście, sam minister.  Resort twierdzi, że mu wolno, bo podpisał specjalną umowę.

Ale czy płaci od tego podatek?  - bo to za sprawą ministra  fiskus każe płacić podatek wszystkim osobom, które korzystają z auta firmowego/ lub służbowego służbowego do celów prywatnych. 

Ministerstwo finansów deklaruje, że wszystko jest w porządku - w opinii urzędników Kapica płaci za używania służbowego auta z własnej kieszeni. - Zgodnie z wewnętrznymi regulacjami w ministerstwie dopuszcza się możliwość wykorzystania pojazdu służbowego do celów prywatnych na podstawie zawartej umowy. 

Pozostawiamy to bez kometarza. W tym kraju władzy można wszystko bez żadnych ograniczeń. Taką mamy etykę naszych tzw. elit.

 
Aaaaaa- le kara !!! Kolejna powaga polskiego sądu. PDF Drukuj Email
czwartek, 23 października 2014 21:10

Polityk spowodował kolizję i uciekł.  Nie sprawdził nawet , czy nikomu nic się nie stało. Teraz ten polityk musi zapłacić UWAGA: aż 1000 zł grzywny, odebrano mu także na 6 miesięcy prawo jazdy.

Tak orzekł Sąd Rejonowy w Zielonej Górze !!! Nie wiem czy się śmiać czy płakać. 

Spowodował kolizję i uciekł. Polityk stracił prawo jazdy, został ukarany grzywną

 

Sławomir R. jest byłym  szefem  lubuskiej Unii Wolności, a potem działaczem Platformy Obywatelskiej w Zielonej Górze. Partiętą  opuścił w 2006 r. po tym, jak został złapany na jeździe po alkoholu. Wówczas został skazany na 15 tys. zł grzywny i utratę prawa jazdy na cztery lata.
 Jego wyrok został już zatarty więc - zgodnie z prawem jest dziś osobą niekaraną. W 2014 r. złożył deklarację przystąpienia do Prawa i Sprawiedliwości. Do tej partii nie został jednak przyjęty, właśnie z powodu wypadku w czerwcu 2014 r.

Do kolizji doszło na ul. Batorego w Zielonej Górze.

Źródło; http://www.tvn24.pl/

 
Dwie próby samobójcze krwawym pokłosiem stronniczej Temidy z bankiem w tle. PDF Drukuj Email
wtorek, 21 października 2014 22:35

Warszawa 11.09.2014r – Nocny horror pod sejmem. Udaremniona próba samobójcza Anny Marciniak i Adama Zawadzkiego – ofiar sądowego bezprawia.

Dlaczego do tego doszło ? Zawsze jest tak samo. Nieprawdziwej treści protokół  nie odpowiadający przebiegowi rozprawy, oddalanie wniosków dowodowych no i bezkarne banki. 

W sprawie tej została złożona kasacja wyroku oraz wniosek o odroczenie terminu wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec Anny Marciniak i Adama Zawadzkiego, do czasu jej rozpoznania przez Sąd Najwyższy.

 

 
Przed głosowaniem w wyborach obejrzyj "Polityczną Brać" Kabaretu Malina PDF Drukuj Email
poniedziałek, 20 października 2014 10:58

Opamiętajmy się !!!

Za chwilę ulice, drzewa, tablice ogłoszeń polskich miast i wsi zaleją  plakaty rzekomych osób - kandydatów na radnych, którzy podobno mają dbać o nasz dobrobyt.

To wielka ściema.

Ci tzw. kandydaci starają się w większości uniknąć bezrobocia (tam prawdę mówiąc jest ich miejsce). Głosujcie tylko na tych, których znacie, wiecie kim są,  a już na pewno nie na tych, których widujecie na słupach, a nie na spotkaniach publicznych.

 
Oglądam ten cykl.Ten odcinek jest mi szczególnie bliski. Polecam! Naprawdę warto! PDF Drukuj Email
niedziela, 19 października 2014 18:27

Mówią, że przestępca zawsze będzie przestępcą. Co jednak, gdy krzywdzący wyrok zapada niesłusznie, a „kryminalna przeszłość” choć niezasłużona wlecze się za skazanym przez całe życie? „Tabu Polska”  na National Geographic Channel. każdy poniedziałek  - godz. 22

 
 
PANIKA w SEJMIE PRANK - WYBORY 2015 SZOK! - Tego nam trzeba. PDF Drukuj Email
sobota, 18 października 2014 14:26

 
Oglądajcie TVP INFO 19 października (w niedzielę) o godz. 18. Możesz także oglądnąć teraz. PDF Drukuj Email
piątek, 17 października 2014 23:40

Gośćmi programu Reguły gry będą niszczeni przez tzw. wymiar sprawidliwości Łukasz Gojke i Jarosław Chojnacki - mąż Krystyny Chojnackiej, która popełniła samobójstwo przez urzędników po 21 latach walki ze skarbówką.

krystyna chojnacka345r6778

 

Uwaga: nie oglądnąłeś programu? Możesz to zrobić klikając w

zdjęcie lub link;

http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/reguly-gry/wideo/odc-15-19102014/17032989

 
Uwaga - sieć telefoni "ORANGE" naciąga na zawyżone o 100% rachunki. Przekazujcie innym to ostrzeżenie. Zaplanowane działanie czy nieuctwo pracowników ? PDF Drukuj Email
sobota, 18 października 2014 08:37

Uważajcie kiedy przedłużacie lub zmieniacie umowę z siecią ORANGE !!!. Oszustwa w zawyżaniu rachunków stają się regułą a sieć ORANGE rżnie głupa.

Sprawdzajcie swoje  faktury z ORANGE. Zaś o oszukańczym procederze  informujcie Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku-Białaj i likwidujcie swoje telefony w tej sieci. Tylko tak możemy uczyć nieuczciwych operatorów. 

W dniu 15.07.2014 r. zjawiłem się w punkcie ORANGE w centrum handlowym Sarni Stok w Bielsku - Białej - w celu rezygnacji z dodatkowej usługi telewizyjnej z której nigdy nie korzystałem a za którą łącznie z Neostradą 10 Mb płaciłem miesięcznie 65.01 zł.

Przedstawicielka Orange - Sarni Stok - zaproponowała mi zmianę szybkości Neostrady z 10 MB na 80 MB ale bez usługi telewizyjnej za którą miałem płacić  59 zł - czyli o 6 ,01 zł. mniej / miesiąc.

Poza tą zmianą abonament telefoniczny " minuty na każdą kieszeń i plan na każdą kieszeń" w kwocie 34,36 zł/ miesiąc pozostał bez zmian.

Łącznie więc koszt Neostrady 80 Mb i abonament telefonu stacjonarnego miał wynosić 93,36 zł. plus ewentualne różnice w kwocie ok. 20 zł, za przekroczenie limitu rozmów telefonicznych. Sprawa wydawała się prosta i oczywista.

Rachunki miesięczne powinny oscylować maximum  w kwocie 100 - 120 zł.

 Ale nie dla sieci ORANGE !!!! ONI chcą aż  100 % więcej.

DOWODY: moje kolejne rachunki przysyłane przez ORANGE:

sierpień (od 17 .07. - 31.08) -  nr VAT FBB60538239/008/14  z dnia 05.08.2014 - 304,87 zł.

wrzesień - nr VAT FBB60538239/009/14 z dnia 05.09.2014 - 211,93 zł.

październik - nr  VAT FBB60538239/010/14 z dnia 05.10.2014 - 197,70 zł.

Zamiast  łącznie zapłacić ok. 320 zł za trzy miesiące  ORANGE chce 714,50 zł. !!!!!!

Oczywiście na faktury z sierpnia i września natychmiast zgłosiłem reklamację zgodnie z procedurą ORANGE - telefonicznie - a rozmowy reklamacyjne były przez ORANGE nagrywane. 

W trakcie składania rekalmacji  szanowni konsultanci poinformowali mnie, że w jednym mieszkaniu posiadam teraz dwie sieci Neostrady:  szybką oraz  wolną a także dodatkowo płacę za utrzymanie łącza do wolnej neostrady  w kwocie prawie 30 zł./m.

W odpowiedzi oświadczyłem, że nie jest logicznym posiadanie dwóch łącz neostrady w jednym pomieszczeniu mieszkalnym tylko po to aby płacić dwa razy więcej, a poza tym po podłączeniu w dniu 17. 07.2014 r. neostrady szybkiej 80 Mb oddałem  stary Livebox do wolnej neostrady do punku ORANGE na Sarnim Stoku w Bielsku- Białej już w dniu 18.07. 2014 r. -  na co posiadam stosowne potwierdzenie na piśmie. Zatem konsultant przyjmujący reklamacje wiedział doskonale, że nie mogę od 18.07.2014 r. korzystać ze starej neostrady a wyłącznie z nowej. Otrzymałem także potwierdzenie przyjęcia reklamacji podpisane przez panią Beatę Urbaniak - Kierownika Sekcji Obsługi Klienta Indywidualnego. Zatem kierownictwo doskonale wiedziało, że urządzenie do starej neostrady zdałem w dniu 18.07.2014 r. a jednak nadal udaje greka. Pomimo wskazanych powyżej argumentów  w październiku otrzymałem trzecią fakturę na kolejną zawyżoną kwotę - a w dniu  13.10.2014 pismo ORANGE podpisane przez panią Anitę Kozoń - doradcę d/s obsługi klienta indywidualnego - odmawiające uznania reklamacji.

Przeczytajcie  treść odpowiedzi ORANGE oraz zobaczcie dowód zdania starego LIVEBOX - dokument 1 i 2  - poniżej a  zrozumiecie jak sieć Orange chce oszukiwać swoich kilentów.

 

reklamacja  Potw. zdania Neostrady

     Zdjęcie 1 pismo Orange               Dowód zdania Livebos                                                                        

 W tej sytuacji w dniu 17.10.2014 r. udałem się do punktu ORANGE  w centrum handlowym Sarni Stok w Bielsku- Białej z reklamacją i ustaleniem, dlaczego doradca Anita Kozoń z centarli podaje nieprawdę skoro  posiadam potwierdzenie zdania urządzenia w punkcie Orange na Sarnim Stoku a osobą odbierającą stary Livebos do wolnej neostrady była pani Anna Burejza. Niestety kierowniczka punktu była nieobecna, pani A. Burejzy w tym dniu nie było w pracy a po połączeniu z konsultantem ORANGE i moim żądaniu rozmowy z panią Anitą Kozdoń - celem  ustalenia czy ma pisemne potwierdzenie rzekomego nie oddania starego Livebox-u czy też nie sprawdziła i pisze brednie naciągając klientów na podwójne wpłaty - okazało się, że także jest nieobecna. Nie jest również prawdą co podała w piśmie, że nie może się ze mną skontaktować - bo po prostu nie dzwoniła. Nawet jednak gdy by nie mogła się hipotetycznie dodzwonić to doskonale zna  kontaktowy e-mail oraz tel. komórkowy i mogła skontaktować się przez email lub SMS -a - tak jak przyjmowali rekalmacje i wystawiali faktury. Jest to więc kolejna obłuda ORANGE !!!.

W tej sytuacji napisałem i oddałem za potwierdzeniem odbioru skargę w punkcie Orange z żądaniem personalnego ustalenia osoby która podaje nieprawdę o nie oddaniu Livebox-u, ustaleniem wartości faktycznych faktur abym mógł je zapłacić  a także informacją, iż w przypadku kolejnej próby obciążenia mnie zawyżoną o 100 % kwotą  odstąpię od umowy z Orangem z winy Orange. Nie logicznym bowiem wydaje się, aby punkt Organe udzielił odpowiedzi, że nie oddałem w dniu 17.07.2014 r. Livebox-u, kiedy potwierdzał to na piśmie i nie ma miejsca na jego przetrzymywanie w punkcie.

W tej sytuacji mogę domniemywać wyłącznie dwóch  przyczyn takich zachowań sieci ORANGE: 

1. Pani Anita Kozdoń bez sprawdzenia rzeczywistego stanu pisze nieprawdziwe brednie wyłącznie z powodu swojego lenistwa do rzetelnego wyjaśnienia sprawy i jej  pozorowania  przed swoim pracodawcą

2. Są to celowo zaplanowane  praktyki  sieci ORANGE wg zasady  "a może uda się naciągnąć"  

PS. Dodam tylko, że przy zmianie telefonu komórkowego innej osoby ten sam Orange także zawyżył pierszą fakturę po zmianie umowy  o prawie 300 zł, żądając rażąco zawyżoną o przeszło 100 % kwotę. Ale wtedy rekalmację natychmiast uznał.

 

 

 
Komuna równa demokracji. 30. rocznica morderstwa ks. Jerzego Popiełuszki PDF Drukuj Email
piątek, 17 października 2014 23:03

Jeśli nie widziałeś,  to obejrzyj koniecznie !!! Jeśli nie oglądnisz

to znaczy, że nic Polaku i Polko nie rozumiecie.

Komuna równa demokracji. 30. rocznica mordertstwa Ks. Jerzego Popiełuszki. 

Pomyśl polski obywatelu czy coś się w Polsce po 30 latach zmieniło. Dzisiaj TVP 1 pokazała film o śmierci Ks. Jerzego. Oglądałem w nim gęby sędziów, prokuratorów i esbeków 30 lat temu. Czy coś przez te 30 lat się zmieniło? NIC.

Gęby sędziów i ich tupet ten sam. Prokuratura taka sama.

Szpicle i donosiciele po 30 latach są tacy sami.

A my nadal nic nie rozumiemy !!!
Pieprzymy o polityce i politykach. Widać to wyraźnie we wpisach na FB. Podniecamy się kolejnymi wyborami. Chodzimy i posłusznie głosujemy. Chodzimy na wybory ogłupieni partyją propagandą - jak za komuny - zamiast wszystkim razem od lewa do prawa powiedzieć WON !!! Zacznijmy w końcu myśleć, a nie pisać i pieprzyć filozoficzne i nierealne głupoty !!!

 

 

 

 
Prokuratorzy czy barbarzyńcy? PDF Drukuj Email
czwartek, 16 października 2014 09:23

altPytanie zawarte w tytule jest oczywiście pytaniem retorycznym.

Jacek W. został skazany na dożywocie za zabójstwo Tomasza S. Niedawno do zabójstwa S. przyznał się ktoś inny i wskazał ukryte w lesie szczątki. Mimo to, prokuratura nie złoży wniosku o wznowienie postępowania w sprawie tzw. mylnie osądzonego zabójstwa.

Janusz Kordulski - rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku powiedział, że w ocenie prokuratorów tej jednostki „nie ma podstaw do skierowania z urzędu wniosku do Sądu Najwyższego o wznowienie prawomocnie zakończonego postępowania”. Kordulski nie podał uzasadnienia decyzji w sprawie Jacka W. Nie odpowiedział też, jakimi argumentami i dowodami kierowali się prokuratorzy podejmujący w tej sprawie decyzję. 

Mężczyzna, który przyznał się do zabójstwa i wskazał miejsce ukrycia zwłok usłyszał od olsztyńskich rokuratorów zarzut zabójstwa Tomasza S. i jest tymczasowo aresztowany.

 
Wniosek o wznowienie postępowania w sprawie, która jest prawomocnie zakończona, można złożyć do sądu wówczas, gdy pojawią się nowe okoliczności i dowody. Zgodnie z polskimi przepisami nowe okoliczności i dowody mogą zmierzać do tego, by osobę skazaną uniewinnić lub przyjąć wobec niej łagodniejszą kwalifikację prawną.
W tej konkretnej sprawie mogłoby to oznaczać łagodniejszy wyrok dla Jacka W., który został skazany na dożywocie za porwanie i zabójstwo Tomasza S. Gdy przed laty go sądzono uważano, że ciało Tomasza S. zostało rozczłonkowane, a jego fragmenty (głowę i kilka kości) wyłowiono z jeziora Pluszne k. Olsztyna. Na to, że są to szczątki Tomasza S. wskazywały ówczesne badania DNA. Po kilkunastu latach okazało się, że szczątki z jeziora z całą pewnością nie należały do Tomasza S. Śledczym do teraz nie udało się ustalić, do kogo należały szczątki wyłowione przed laty z jeziora, które pierwotnie uważano za należące do Tomasza S. 

Jacek W. nigdy nie przyznał się do zabójstwa Tomasza S. Więcej...

 
Prokurator morderca pochowany z honorami PDF Drukuj Email
środa, 15 października 2014 00:18

krwawa temida45637 salwa honorowa43656372

W Koszalinie zmarł prokurator Wacław Krzyżanowski – mający na sumieniu wiele mordów sądowych m.in. Danuty Siedzikówny „Inki”. Pogrzeb odbył się z honorami wojskowymi, kompanią WP i orderami na poduszkach.

Dla 17-letniej sanitariuszki antykomunistycznego oddziału mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” żądał kary śmierci. W śledztwie w gdańskim WUBP była bita i poniżana. Rozbierali ją do naga, do celi wpuszczali żony ubeków, którzy zginęli w akcjach przeciwko oddziałom Szendzielarza. Krzyżanowski tłumaczył się: „Byłem młody. Wcześniej nie brałem udziału w żadnej sprawie sądowej. Zostałem skierowany na proces przypadkowo, bez przeszkolenia i przygotowania”. Krzyżanowski kłamał. Dwie godziny wcześniej oskarżał dwóch innych niewinnych nastolatków, żądając dla nich kary śmierci.

Stalinowski prokurator domagał się też kary śmierci dla 16-letniego Benedykta Wyszeckiego, u którego znaleziono kilka karabinów i amunicję (karabiny były bez zamków i zardzewiałe; chłopak przyznał się, że zbierał je na polach, by bawić się w wojsko). Lista ofiar prokuratora jest długa.

W ostatnim czasie pojawiało się wiele różnych informacji o miejscu zamieszkania Krzyżanowskiego. Ostatecznie okazało się, że żył sobie spokojnie w Koszalinie przy ul. Moniuszki 16/2 na parterze wielorodzinnego domu. Na tej zacisznej ulicy do dziś mieszka wielu emerytów wojskowych.

Krzyżanowskiemu odebrano co prawda uprawnienia kombatanckie, ale do końca życia pobierał świadczenia „inwalidy wojennego”. Rentę inwalidzką załatwił sobie w 2000 roku. Jako schorzenia podał: psychoorganiczne otępienie, nadciśnienie tętnicze, miażdżycę, zespół stresu po urazowego. Początkowo ZUS odmówił mu renty, ale wygrał w sądzie w II instancji. Więcej...

Krzyżanowski to pierwszy stalinowski prokurator, któremu IPN - w 1993 r. - zarzucił mord sądowy. Pierwszy, który nie poniósł kary. Pierwszy, ale niejedyny. W III RP nie skazano ŻADNEGO prokuratora czy sędziego - komunistycznych zbrodniarzy. 

 
Przypominam " Platformę Oburzonych" w Gdańsku - jako przesłanie do wyborów samorządowych oraz parlamentarnych. PDF Drukuj Email
niedziela, 12 października 2014 20:44

Nie głosujcie na aparatyczków od lewa do prawa. Szkoda, że nie zrozumiał naszego przesłania Piotr Duda. Tylko 3 tematy:

1. referenda,

2. JOW - y

3. koniec bezprawia prokuratorów i sędziów. Bez tego nie będzie żadnej zmiany.

https://www.youtube.com/watch?v=VPyGEMTVmmE

 
To jest prowokacja. Otrzymałem nieprawdziwego e-maila !!!. Nie mam żadnej sprawy w Bydgoszczy. Oto treść: PDF Drukuj Email
niedziela, 12 października 2014 20:31

To jest nieprawda:

W dniu 2014-10-12 11:03, Mieczysław Dębski pisze:

[Hide Quoted Text]

*< Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >; - Jerzy Jachnik* potrzebuje pomocy w Sądzie Rejonowym 
Karnym w Bydgoszczy.

Ulica Wały Jagielońskie 4 sala 2, sygnatura akt XI K 39/13.

Termin najbliższej rozprawy 14.X.2014 rok, godzina 9:00 - 11;00.

Mieczysław Dębski

 
Jak statystyki robią nas w konia. Bilans 7 lat PO - PSL. Zapamiętaj przed wyborami. PDF Drukuj Email
niedziela, 12 października 2014 08:14

A tak swoją drogą zastanawiam się skąd samorządy polskich miast mają pieniądze na naprwy dróg, chodników, sprzątanie - raz na 4 lata - zawsze przed samorządowymi wyborami !!!

Oglądnijcie i wyciągnijcie wnioski.

 
W prokuraturze tuszowano sprawę znanego lekarza? Oskarżona prokurator zasłabła PDF Drukuj Email
niedziela, 12 października 2014 08:40

We wrocławskiej prokuraturze w tajemniczych okolicznościach zaginęły akta sprawy, w której postawiono zarzuty popełnienia błędu lekarskiego profesorowi Andrzejowi K., szefowi dolnośląskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego i kierownikowi kliniki ginekologii i położnictwa przy ul. Chałubińskiego we Wrocławiu. Miał przyczynić się do śmierci dziecka swojej pacjentki. Gdy sprawa zaginięcia akt wyszła na jaw, prowadząca śledztwo prokurator straciła przytomność. Trzy dni później, akta - również w tajemniczych okolicznościach - nagle się odnalazły. Wpłynęły do jednego z zakładów medycyny sądowej w Polsce. Prokuratura nie zdradza, o jakie miasto chodzi. Coraz więcej wskazuje na to, ze w prokuraturze Śródmieście doszło do brutalnej próby zatuszowania sprawy. Profesor K. jest podejrzany od czterech lat. Od trzech akta miały być w Poznaniu w Zakładzie Medycyny Sądowej tamtejszej Akademii Medycznej. Tak sugerowały dokumenty, które znajdowały się w prowadzącej śledztwo prokuraturze Wrocław - Śródmieście. Ale w czwartek okazało się, że akt w Poznaniu nie ma. W ogóle tam nie dojechały. We Wrocławiu też ich nie ma. Sprawa jest niecodzienna i bardzo tajemnicza.

Więcej…
 
Jak się bawić to się bawić. Pijany sędzia wypadł z okna PDF Drukuj Email
piątek, 10 października 2014 22:53

szkola sedziow i prokuratorow23456Kto nas sądzi? 

Podczas szkolenia w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie sędzia z Warszawy wypadł z drugiego piętra. Powód? Miał we krwi promil alkoholu. Połamany i w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Szkolenie na temat medyczno-sądowych i kryminalistycznych aspektów uzyskiwania i dowodowego wykorzystania śladów biologicznych trwało od poniedziałku do środy. Już po pierwszym dniu sędziowie i prokuratorzy najwyraźniej nie tylko się szkolili, ale również popijali alkohol. Finał okazał się tragiczny. 37-letni sędzia z wydziału karnego w Warszawie wypadł z okna hotelu przy Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Do wypadku doszło po godzinie 4 nad ranem w pokoju nr 324. Źródło: fakt.pl

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 120


stat4u
Aferyibezprawie.org © Copyright 2009
Projekt i wykonanie: intMar.eu

rehabilitacja bielsko-biała botoks bielsko powiększanie ust bielsko botox bielsko paznokcie żelowe pedicure